Okręgówka

Polonia w kolejnej rundzie PP !

Grom Miedźno  2(0)-(4)Polonia Poraj 

Spotkanie kolejnej rudy Pucharu Polski na szczeblu CzOZPN rozgrywane było w środku tygodnia i o dość wczesnej porze, dlatego też z pewnością obydwa zespoły nie mogły zestawić optymalnych jedenastek często stosując nietypowe rozwiązania asygnując poszczególnych zawodników na niektóre pozycje. W składzie Polonii z uwagi na absencję nominalnych napastników w linii ataku zadebiutował dziś nominalny bramkarz – Grzegorz Kopacz. Niektórych mogło by to zdziwić jednak z perspektywy dwóch strzelonych przez niego bramek i wypracowaniu rzutu karnego samo nasuwa się nam stwierdzenie, iż decyzja ta podjęta została przez trenerów jak najzupełniej słusznie. (…)

Sam mecz rozpoczął się od wzajemnego badania sił i słabości oraz kilku sytuacji bramkowych dla obydwu ze stron.  Po piętnastu minutach jednak górę wzięło większe doświadczenie leżące po stronie gości i Poloniści rozpoczęli punktowanie niżej notowanego rywala. Najpierw piłkę do siatki Gromu posłał Jakub Sobota, który po dobrze wykonanym rzucie rożnym jako pierwszy wpisał się na listę strzelców. Niedługo później, bo po siedmiu minutach swoje debiutanckie trafienie w roli napastnika zaliczył Grzegorz Kopacz i strzałem z obrębu pola karnego pokonał swego kolegę po fachu z drużyny rywala. Zaskoczony i uszczęśliwiony swoim pierwszym trafieniem w barwach Polonii G.Kopacz w dalszym ciągu sprawiał wiele problemów obrońcom gospodarzy, którzy po trzech minutach nie znaleźli innego sposobu na powstrzymanie jego snajperskich zapędów i musieli posunąć się do faulu we własnym polu karnym. Jedenastkę na trzeciego gola dla Porajan zamienił Jan Pawlik. To jednak nie był koniec ofensywnych poczynań przyjezdnych. W 30 min. silny strzał Jakuba Soboty ostemplował poprzeczkę jednak nie odnalazł drogi do siatki. Więcej szczęścia miał za to nasz cichy bohater Grzegorz Kopacz, który w 35 min. otrzymał prostopadłe podanie w pole karne i lobem po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Wysokie prowadzenie utrzymało się do przerwy a w Miedźnie zapachniało wysokim wynikiem końcowym. Druga część rozpoczęła się jednak od odważnych ataków gospodarzy, którzy podrażnieni lekcją jakiej udzielili im goście podczas pierwszej odsłony wzięli się do roboty. W efekcie w 55 min padła pierwsza bramka w wykonaniu gospodarzy. Na ich kolejne trafienie kibice czekali do 68 min. kiedy to po faulu Damiana Jastrząbka sędzia podyktował jedenastkę zamienioną po chwili na drugiego gola. Na nic więcej nie był już stać tego dnia piłkarzy z Miedźna. Za to w końcówce ponownie ocknęli się Poloniści. Najpierw z 12 metra w poprzeczkę trafia Mateusz Szecówka dając kolegom sygnał do podwyższenia końcowego rezultatu. No i na koniec po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Paweł Pala po raz trzeci już trafia w poprzeczkę, jednak tym razem czujnie piłkę udaje się dobić Mateuszowi Szecówce. Poloniści awansują zatem do kolejnej rundy rozgrywek w której ich kolejnym rywalem po wysokim zwycięstwie nad Spartą Lubliniec będzie częstochowski Raków.

Bramki dla Polonii :

Grzegorz Kopacz
Jan Pawlik
Jakub Sobota
Mateusz Szecówka