III liga kobiet

Dwa oblicza Polonii

UKS Gamów – Polonia Poraj 0-3

  Sałaboń, Sobczak, Tkacz

 

 Mimo Wielkiego Tygodnia i energicznych przygotowań do zbliżających się Świąt zawodniczki wygospodarowały kilka chwil, aby udać się na rewanżowe spotkanie do Gamowa z tamtejszym UKS-em. W rundzie jesiennej na własnym terenie Porajanki zwyciężyły wynikiem 4-1, jednak ponowne starcie obu drużyn wcale nie zapowiadało się tak łatwo i przyjemnie jak można by się tego spodziewać, gdyż większość przyjezdnych klubów które gościły w Gamowie zgodnie twierdziły, że piłkarki UKS-u na własnym boisku są niezwykle trudnym i wymagającym przeciwnikiem.

Dodatkowo płyta boiska pomimo swego malowniczego położenia okazała się bardzo małych rozmiarów, co uniemożliwiało rozgrywanie piłki w sposób mozolnie ćwiczony na treningach. Dziewczęta jednak przyjechały zmotywowane i nastawione na twardą walkę, a wraz z pojawieniem się słońca na niebie, po przeprowadzeniu rozgrzewki w iście piknikowym stylu rozpoczęły bój o trzy punkty. Pierwsze chwile jak zwykle nerwowe. Mnóstwo błędów po obu stronach, niecelne zagrania i wszechogarniający chaos panujący na boisku spowodowały, że widowisko pod względem sportowym stało na delikatnie mówiąc „nienajwyższym” poziomie. Oczywiście żadnej z piłkarek nie można było odmówić zaangażowania i walki, jednak myśląc o końcowym sukcesie wysoki poziom cech ambicjonalnych to trochę mało… Tajemnicą dziewcząt pozostanie i nigdy nie dowiemy się tego, co tak naprawdę wydarzyło się w pierwszej połowie meczu, że nagle skutecznie oduczyły się gry w piłkę nożną. Pomimo złej sytuacji na boisku zawodniczki wypracowały kilka dogodnych sytuacji, z których Patrycja Tkacz oraz Karolina Bętkowska mogły strzelić bramkę, jednak oba uderzenia nie były na tyle celne i mocne, aby zamieniły się w gola. Obraz gry nieco się poprawił, ale wciąż był daleki od ideału. Podczas gdy większość z 22 osób znajdujących się na boisku myślami była już w szatni, Polonia wywalczyła rzut rożny. Agnieszka Słaboń idealnie dograła piłkę wprost na głowę Agnieszki Sobczak, która z zimną krwią celnie skierowała ją do siatki zdobywając niemal równo z gwizdkiem sędziego oznaczającym koniec pierwszej części spotkania pierwszego gola w tym spotkaniu, dając drużynie nie tylko prowadzenie, ale i względny spokój przed drugą połową. Po przerwie ukazało się drugie o niebo lepsze oblicze Polonii Poraj. Zawodniczki przestały popełniać głupie i niewymuszone błędy, a ich gra wreszcie zaczęła przypominać tę na ich dobrym wysokim poziomie. Bardzo dobrą zmianę dała Paulina Piekarska, która po wejściu na boisko ożywiła nieco jego prawą stronę. W 60 minucie po faulu na Paulinie Piekarskiej sędzia podyktował rzut wolny, do wykonania którego podeszła Agnieszka Słaboń i idealnym strzałem pod poprzeczkę w prawy róg bramkarza umieściła piłkę w siatce podwyższając wynik spotkania na 2-0 dla przyjezdnych. Wreszcie Porajanki mogły się trochę rozluźnić, udowadniając jednocześnie, że w piłkę nożną nie grają od wczoraj. Gdy ekipa Polonii jeszcze nie zdążyła ochłonąć po zdobyciu drugiej bramki w 66 minucie nastąpiła kolejna eksplozja radości, bo po podaniu od Pauliny Piekarskiej Patrycja Tkacz po raz trzeci umieściła piłkę w siatce przeciwniczek. I było 3-0!!!!!!!. Brawo. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i kolejna wygrana w rundzie wiosennej stała się faktem. Gratulacje!

Skład: Kinga Figuła- Zuzanna Barczyk, Michalina Kotynia, Małgorzata Lipińska, Natalia Sroślak, Agnieszka Słaboń, Magdalena Morel, Agnieszka Sobczak, Karolina Bętkowska (Agata Wrotniak), Patrycja Tkacz (Klaudia Rucińska), Paulina Szopińska(Paulina Piekarska). Karolina Szafranek.Kontuzjowane: Kowalska Paulina, Kot Zuzanna, Grządziel Kamila

Trener: Tomasz Dusza

Kierownik drużyny: Kamila Grządziel

 

alt