III liga kobiet

Lider na kolanach

LKS Polonia Poraj – UKS Jaskółki Chorzów 2-1

-Piekarska

-Górniak

Wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi niedzielne spotkanie z Jaskółkami Chorzów z całą pewnością zanosiło się na najcięższe w rundzie rewanżowej, bo w końcu ptaszyny liderują trzeciej lidze, grają niezwykle twardo i siłowo, no a pięć straconych bramek w rundzie jesiennej także nie przemawiało za drużyną z Poraja. Jednak dziewczęta znajdowały się na fali wznoszącej, gdyż w dwóch pierwszych meczach nieskalane porażką sukcesywnie podnosiły swe morale i wiarę we własne umiejętności. Można zatem było spokojnie zasiąść na trybunach ze słonecznikiem w kieszeni i ostrzyć sobie zęby na ciekawe widowisko.

Już od pierwszych minut Chorzowianki dały do zrozumienia, że przyjechały nad Wartę tylko i wyłącznie po trzy punkty, prezentując na boisku pewność siebie, agresję i niewybredne metody powstrzymywania jakiegokolwiek ataku i rozegrania piłki ze strony Polonistek. Na szczęście wszystkie nasze biegające po murawie zawodniczki zachowały zimną głowę i ogromną koncentrację, nie pozwalając stłamsić się przeciwniczkom i nie przyjmując warunków przez nie dyktowanych. Mimo twardej gry  Jaskółek Porajanki poczynały sobie coraz lepiej. Na siłę gości odpowiadały sprytem i dokładnością, wsłuchując się jednocześnie we wskazówki trenera i powoli realizując nakreślone wcześniej założenia taktyczne. Na nowej dla siebie pozycji czyli na pozycji klasycznej „9” zadebiutowała w meczu Paulina Piekarska, której charakterystyka gry była najbliższa tej prezentowanej przez ekipę gości. No i na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać, bo już w 5 minucie po idealnym podaniu Patrycji Tkacz wspomniana wcześniej Piekarka bez chwili namysłu strzałem po długim słupku umieściła piłkę w siatce!!!!!!!!!!! Ogromna radość na twarzach dziewcząt choć niezwykle żywiołowa to bardzo krótka. Trzeba było szybko zapomnieć o jednobramkowym prowadzeniu, bo chwila nieuwagi  mogła niespodziewanie odmienić losy spotkania, a jeden głupi błąd mógł doprowadzić do straty jakże pięknego wyniku. W miarę upływu czasu zapał Porajanek wcale nie malał i mimo zwiększającej się irytacji przeciwniczek wywołanej niemożliwością pokonania Kingi Figuły, a co za tym idzie mimo coraz częstszych fauli, dziewczyny dalej starały się grać swoje, nie odpuszczały i walczyły jak lwice. Niestety piłka po rzucie rożnym spadła wprost pod nogi jednej z Jaskółek, która zdobyła dla swojego zespołu wyrównującego gola. Wynik 1-1 ostatecznie nie był tragiczny, ale najbardziej bolał fakt, że to właśnie po stałym fragmencie gry gospodynie grając bardzo dobre spotkanie i mając w trakcie pierwszej połowy jeszcze kilka dogodnych sytuacji, straciły bramkę. Mimo wysiłków z obu stron pierwsze 40 minut zakończyło się remisowym rezultatem. Po wznowieniu meczu, jego obraz niewiele się zmienił. Z tym, że taki stan rzeczy akurat był korzystny, bo naszym oczom ponownie ukazała się mądra gra Polonistek, z których epatowała determinacja, chęć walki i koncentracja. W drugiej części spotkania na boisku pojawiła się Karolina Górniak, która mocno zatrzęsła szykami obronnymi Chorzowianek, stwarzając im niemałe problemy. I wreszcie!!!! Wynik na 2-1 zmieniła właśnie Karolina Górniak, która po prostopadłym podaniu od kapitan zespołu Patrycji Tkacz strzeliła gola dając swojej drużynie ponowne upragnione  prowadzenie w starciu z liderami ligi.!!! Brawo!!! Jak się później okazało był to już ostatni gol w tym meczu, jakże szczęśliwym i dającym bardzo cenne trzy punkty gospodarzom, mimo iż po kapitalnym uderzeniu z rzutu wolnego Agnieszki Słaboń piłka trafiła w słupek, a Karolina Ciesielska będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystała jakże dogodnej sytuacji na podwyższenie wyniku. Warto dodać, iż zwycięstwo nad Jaskółkami było szóstym z kolei, a nasza bramkarka wyjmowała piłkę z siatki pierwszy raz od pięciu spotkań.

Figuła,- Sroślak, Barczyk, Kotynia, Lipińska,-Słaboń, Bętkowska (Górniak), Sobczak, Morel(Ciesielska),-Tkacz, Piekarska (Szopińska)

Szafranek, Rucińska

Kontuzjowane: Kowalska, Kot, Grządziel,

Trener- Tomasz Dusza

Kierownik drużyny – Kowalska Paulina

alt