Okręgówka

Wspaniała kariera!!!

altNiestety!!! Nasz najlepszy trener w historii Polonii, postanowił zrezygnować z trenowania pierwszego zespołu. Andrzej Pawłowski postanowił odejść w glorii zwycięstwa. A jest co świętować: 19 zwycięstw,1 remis i 1 porażka. To musiało się skończyć 1 miejscem i awansem do czwartej ligi. Poprzednio, również rewelacyjną rundę na fotelu trenera, miał obecny Wójt Gminy Poraj Łukasz Stachera, w sezonie 2008/9. Ale wówczas musieliśmy walczyć o utrzymanie i dzięki wielu zwycięstwom udało się skończyć na piątym miejscu. Teraz Andrzej miał lepszy punkt wyjścia (piąte miejsce 18pkt.po 9 kolejkach), ale też grał o najwyższą stawkę.

W okresie przygotowawczym dokonaliśmy niezbędnych wzmocnień, a trener Pawłowski świetnie to wszystko skomponował. Do tego doszła ciężka praca na treningach i sparingach. Orkiestra wiosną musiała grać bez fałszów i być niezwyciężona! BYŁA!!! Początek był udany. Drużyna grała z meczu na mecz coraz lepiej i zasłużenie wygrywała. Chwile nerwowe były po jedynej porażce z Lotnikiem, ale też drużyna stanęła na wysokości zadania i presję wytrzymała. Można powiedzieć, że wszyscy na wiosnę grali lepiej pod wodzą Andrzeja Pawłowskiego: Piotr Lech w bramce chyba nie popełnił żadnego błędu skutkującego stratą bramki (jesienią były 4), defensorzy nasi dopuścili do straty tylko pięciu bramek (na jesieni 7), pomoc grała wybornie, dogrywając świetne piłki do Piotra Pruski, który wpakował piłkę do siatki rywali 28 razy (na jesieni 24). Można powiedzieć, że pod wodzą Andrzeja wszyscy rozkwitli.Nowy trener będzie miał bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. A napewno rywale będą grali lepiej…

Oczywiście Zrząd klubu nie pozwoli ikonie naszego klubu na odejście.Andrzej będzie miał te same obowiązki co dotychczas, jeśli chodzi o pracę z młodzieżą i inne obowiązki organizacyjne. Tacy utalentowani ludzie z naszego klubu nie odchodzą, nie jesteśmy na tyle bogaci, żeby sobie na takie luksusy pozwalać. Trzeba pamiętać też o tym, że Andrzej Pawłowski jest radnym Gminy Poraj z miejscowości Choroń. Dla człowieka takiego jak Andrzej, który we wszystko angażuje całą swoją energię, oznacza to bardzo dużo spotkań z mieszkańcami swojej miejscowości i życiem ich sprawami. A robi to bardzo solidnie. Miejmy nadzieję, że mieszkańcy to doceniają i pokażą to w listopadowych wyborach. Jakby tego było mało, nasz eks trener jest też prezesem Porajskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej i Sportu. Jak wszyscy wiemy wszystkie imprezy sportowe i masowe są organizowane przez nasz klub i PTKKFiS, a tych imprez w ciągu roku jest kilkanaście. Andrzej jest chyba na każdej…. To oznacza, że biorąc pod uwagę ile czasu ten człowiek spędza w klubie i na innych obiektach sportowych, oraz w Urzędzie Gminy, to zadajemy sobie pytanie, kiedy Andrzej wypoczywa i spędza czas z rodziną. Nikt nie jest z żelaza i czasami trzeba trochę pomieszkać w domu. My jako zarząd to rozumiemy i dlatego nie naciskaliśmy na Andrzeja, żeby teraz zmienił decyzję. Ale tak szczerze, to chyba każdy trener chciałby kończyć pracę w glorii chwały a nie po kilku porażkach. Jak śpiewał Perfect „trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść”. Prawie wszyscy trenerzy w Polsce o tym zapominają i dlatego mamy w klubach takie karuzele z trenerami. Tylko ludzie z charakterem wiedzą, kiedy powiedzieć pas … Jestem pewien, że Andrzej Pawłowski jeszcze kiedyś poprowadzi pierwszą drużynę, musi tylko wypocząć i zatęsknić za nerwami z ławki, jakie lubią nam serwować w nadmiarze nasi zawodnicy. Dobrze, że przeważnie kończyło się sukcesem. Dziękujemy Andrzejowi Pawłowskiemu za kilka miesięcy niezwykle wyczerpującej, ciężkiej, nerwowej i niezwykle owocnej pracy. Jak mawia były premier RP: „prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy„.

Wszyscy dziękujemy zawodnikom i trenerowi za dobrze wykonaną pracę i dni chwały i zwycięstwa POLONII !!!