IV Liga

GKS Katowice

altNiestety,po raz kolejny nie udało się zdobyć kompletu punktów. Mecz z młodzieżą Gieksy był dosyć kuriozalny. Ale taka jest piłka. W pierwszej połowie po błędach naszej obrony, goście mieli trzy „setki”. Dwukrotnie „sam na sam” lepszy był nasz bramkarz, a raz katowiczanie minimalnie chybili. My w tym czasie mieliśmy kilka okazji, ale to wszystko. Generalnie w pierwszej połowie byliśmy słabsi. Ale mieliśmy szczęście. W 41′ bramkarz Gieksy faulował w polu karnym Sobalę, i Adam Mesjasz z rzutu karnego strzelił gola.

GKS był lepszy, a przegrywał. Ale mecz składa się z dwóch połówek. W drugiej to my dominowaliśmy i byliśmy wyraźnie lepszym zespołem. Mieliśmy niezliczoną ilość okazji, ale nie potrafiliśmy strzelić bramki. A goście? Po niepotrzebnej ręce na 20 metrze, sędzia gwizdnął wolnego. Bohater pierwszej połowy poślizgnął się w czasie interwencji, i lekko uderzona piłka w środek bramki, zamieniła się w wyrównującego gola. Więcej goście w drugiej połowie akcji nie mieli, a od kiedy po drugiej żółtej kartce w 65′ grali w „dziesiątkę”, ograniczyli się do „obrony Częstochowy”. Szkoda kolejnych straconych punktów, ale dzisiaj remis był sprawiedliwy, choć trochę frajerski. Za tydzień ostatni, dość trudny mecz w Będzinie, z dobrze ostatnio grającą Sarmacją. Zapraszamy wszystkich naszych sympatyków…

Polonia Poraj – GKS II Katowice 1:1 (1:0)
Bramki: Mesjasz 41 – karny, Zapotoczy 56 – wolny. Sędziował Skowroński (Tychy). Widzów 100.
POLONIA: Kępka – Mesjasz, Mizgała, Mickiewicz, D. Nowak, Witczyk (82. Świerk), Psonka, Piwiński, Swatek, Sobala, Kowalski. Trener Artur MINKINA.

GKS II: Główka – Jurek, Bajor, Lipok, Curyło, Barczyk, Kraczyński, Januszkiewicz (90+1. Juraszczyk), Witkowski (65. Kramarczyk), Zapotoczny (87. Potucha), Sawicki (82. Kravets). Trener Jacek GORCZYCA.
Żółte kartki: Mickiewicz, Mesjasz, Swatek – Barczyk, Witkowski, Główka, czerwona Barczyk (64, druga żółta).