IV Liga

Koniec rundy

Trzeci remis pod rząd. Tym razem na wyjeździe, na dużym stadionie w Będzinie. Zawodników na murawę wyprowadziły dzieci, jak na lidze mistrzów! Niestety, nasi chyba byli zaskoczeni tym faktem za długo. Już w 5′ po rzucie wolnym, i świetnym lobie głową pod poprzeczkę, piłkę z siatki wyjmował nasz zaskoczony bramkarz. I nie tylko on był tym zaskoczony. Zawodnicy Sarmacji grali agresywnie, szybko i dlatego mieli kilka okazji.

Szczególnie mogły się podobać wyjścia ich wszystkich zawodników, po przechwycie straconej przez nas piłki. Po przerwie nasi zagrali trochę odważniej i agresywniej. Jednocześnie dało się zauważyć trochę mniejszą aktywność biegową będzinian. Ale zanim nasi strzelili dwie bramki, to niestety z kontry po stracie w środku pola piłki, dostaliśmy „drugiego strzała”. I wydawało się, że jest po meczu. Na szczęście szybko ruszyliśmy, centra z boku i świetna główka Witczyka. Bramka kontaktowa dodała nam jeszcze skrzydeł. od tej pory do końca trwała wymiana ciosów. Jedna z akcji zakończyła się celną główką Mesjasza, który tym samym ustalił wynik spotkania. Obiektywnie trzeba powiedzieć, że wynik jest sprawiedliwy, choć pewien niedosyt pozostaje. Ale najważniejsze, że nasi, jak na razie realizują zadania, jakie postawił przed nimi zarząd klubu. Są w górnej części tabeli i możemy spokojnie przygotowywać się do rundy rewanżowej.

Sarmacja Będzin – Polonia Poraj 2:2 (1:0)
Bramki: Kita 5 – głową, Dyrda 56 – Witczyk 58 – głową, Mesjasz 65 – głową. Sędziował Zarzycki (Bytom). Widzów 100.
SARMACJA: Kawecki – Rewers (85. Maćkowski), Gad (79. Pietrek), B. Derlatka, Klimek, Kita, Wawrzyniak, Dyrda (68. Barchan), Jędrzejczyk, Misztal (68. Sroka), A. Nowak. Trener Krzysztof KIEŁB.
POLONIA: Kępka – D. Nowak, Mesjasz, Mizgała, Płatkowski, Witczyk, Mickiewicz, Psonka, Piwiński, Sobala, Kowalski (80. Świerk). Trener Artur MINKINA.
Żółte kartki: Wawrzyniak, Dyrda, B. Derlatka – Mesjasz, D. Nowak.