IV Liga

Powtórka z historii

Raków II Częstochowa-Polonia 2:3 (1:0 )

bramki: Swatek 52′, Mendela 68′, Piwiński 92′

W zeszłym roku wygraliśmy na Rakowie 4:2 po początkowym prowadzeniu Rakowa 2:0. Niestety dla nas, w tym sezonie zaczęło się tak samo, a nawet gorzej. Od 38 minuty po świetnej kontrze gospodarzy przegrywaliśmy 1:0. Wcześniej Raków miał setkę, ale zawodnik częstochowian głową zagrał obok słupka. W ostatniej akcji pierwszej połowy mieliśmy karnego, ale po raz ÓSMY w tym roku, nie strzeliliśmy gola. Dramat!!! Początek drugiej połowy, i po zabawie naszego bramkarza z napastnikiem Rakowa, zrobiło się bardzo niewesoło. W zasadzie było po meczu. Na szczęście nasi się nie poddali i w 58′ strzelili kontaktowego gola. Mendela strzelił głową nad bramkarzem w poprzeczkę,a dobił ich Maciej Swatek. Później był okres ogromnej przewagi naszej drużyny, ale jak zwykle nie grzeszyliśmy skutecznością. Najpierw świetnie Płatkowski głową w słupek, Mendela w bramkarza (dwa razy),Swatek obok słupka i jeszcze kilka innych okazji. Trzeba nadmienić, że bramkarz gospodarzy był tego dnia świetnie dysponowany. Ale na szczęście Patryk Mendela pokonał bramkarza w 68′. Od tej pory cisnęliśmy coraz bardziej, ale nic do bramki Rakowa nie chciało wpaść. Aż do 92′, kiedy to świetnym strzałem po długim  rogu, Sławek Piwiński pokonał bramkarza i wygrywamy, mimo pewnego prowadzenia Rakowa. Emocji więcej niż na finale Ligi Mistrzów i próby strzelenia bramki przewrotką jak na finale, tyle, że bramkarz Rakowa nie robił baboli …